środa, 2 września 2020

[SPORT] „Tymex Boxing Night 13” – 26 września w Częstochowie


Kamil „Kundzia” Kuździeń: będę jeszcze bardziej dynamiczny


- W moim boksie nigdy nie brakowało szybkości, agresji i precyzji, a teraz będę do tego jeszcze bardziej dynamiczny – mówi Kamil „Kundzia” Kuździeń (2-0), który spotka się z Kacprem Salaburą (2-0) 26 września na gali „Tymex Boxing Night 13” w Częstochowie.
Walka pięściarza Tymex Boxing Promotions, który przed własną, częstochowską publicznością zmierzy się z nowosądeczaninem, ma kilka podtekstów. Jednym z nich jest fakt, iż na niedawnej gali w Arłamowie Kacper Salabura wygrał niejednogłośnie na punkty z innym zawodnikiem Tymexu Oskarem Kapczyńskim (3-1, 2 KO).
Obaj mają widowiskowy styl, co gwarantuje wielkie emocje za niecałe 4 tygodnie. – Po ostatniej, wygranej walce z Dmytro Żukowem na gali Tymexu w Pionkach zastanawiałem się nad rywalizacją z Salaburą, bowiem jest we mnie chęć rewanżu za porażkę kolegi. Ze strony promotorów wyszła propozycja, a ja chętnie na nią przystałem – powiedział Kamil Kuździeń, którego profesjonalną karierę prowadzą Mariusz i Marcel Grabowscy.
Oskar Kapczyński po 3 zwycięstwach z rzędu, na MB Boxing Night 7 przegrał remis do dwóch z Kacprem Salaburą 38:38, 37:39, 36:40.
- Oskar jest moim dobrym kolegą, więc oczywiście jemu kibicowałem w tym pojedynku. Wydaje mi się, że u Oskara nie zagrało zbijanie wagi, przez co stracił na wytrzymałości. Kacper bardzo ambitnie podszedł do walki, nie ustępował na krok, przyjmował ciosy na gardę i oddawał celne uderzenia – ocenił Kamil „Kundzia” Kuździeń.
Częstochowianin jest 2-krotnym brązowym medalistą Młodzieżowych Mistrzostw Polski (2017, 2019 rok), który w amatorskiej karierze wygrał m.in. z Sebastianem Wiktorzakiem, aktualnym Mistrzem Polski Seniorów wagi półciężkiej. Natomiast Kacper Salabura to juniorski Mistrz Polski z 2017 roku.
- Jednym z moich atutów będzie dynamika. Wdrożyłem do swoich przygotowań treningi siłowo-dynamiczne z Łukaszem Pabichem. Wcześniej niewiele miałem takich zajęć. A o technikę, jak zawsze, dba mój trener Piotr Zyzik, który mnie prowadzi od początku – przyznał bokser Tymexu.
Kamil Kundzia nigdy wcześniej nie spotkał się z Kacprem Salaburą, ale jak mówi profesjonalny boks to całkiem inny sport. - Moje sukcesy zaczęły się dopiero kiedy ściągnęliśmy kaski. Zaczął się poważny boks. W Częstochowie wygrywałem walki amatorskie, teraz czas na pierwsze zwycięstwo zawodowe. Szanuję rywala, jego ambicje, umiejętności i nie będę mówić przed walką, czy jestem lepszy tylko wejdę do ringu i pokażę, co potrafię. I wtedy moja ręka powędruje do góry. Bardzo się cieszę, że wystąpię w swoim mieście, nie ma nic lepszego niż walka we własnej hali z kibicami - uważa Kamil.
Po wycofaniu Kanadyjczyka Ryana Forda (17-6, 12 KO), na swojego rywala czeka główny bohater gali 26 września, inny częstochowski pięściarz Robert „Mr. KO” Parzęczewski (25-1, 16 KO).
Na „Tymex Boxing Night 13” dojdzie do walk m.in. Łukasza Wierzbickiego (18-1, 7 KO) z Mołdawianinem Octavianem Gratim (5-7-1), Sebastiana Ślusarczyka (8-0, 5 KO) z Pawłem “Furią” Czyżykiem (6-1, 1 KO) i Laury Grzyb (3-0, 3 KO) z doświadczoną Włoszką Monicą Gentili (6-11, 1 KO). Kolejny zawodowy pojedynek stoczy również Michał “Szczupak” Leśniak (12-1-1, 3 KO), a jego rywal to Czech Miroslav Serban (12-4, 6 KO), uczestnik Mistrzostw Europy w 2013 roku. Z kolei Krzysztof Twardowski (8-2, 6 KO) stoczy rewanż z Piotrem Podłuckim (6-4, 2 KO). Pierwszą walkę wygrał Podłucki, który potem doznał 3 porażek z rzędu. Twardowski zwyciężył w 3 ostatnich pojedynkach, m.in. z Krzysztofem Zimnochem i Hamzą Wanderą.