Jesteś przedsiębiorcą i masz zaległości w ZUS? Skorzystaj z układu ratalnego lub innego sposobu oddłużenia. W pierwszym półroczu 2019 r. z takiej formy wsparcia z terenu działalności częstochowskiego oddziału ZUS skorzystało 319 firm, a ulgą objęto ponad 29 mln zł.
Firmom nie jest trudno wpaść w tarapaty finansowe, wystarczy niekorzystny zbieg okoliczności, jak pogorszenie stanu zdrowia czy nieterminowe wpłaty kontrahentów i może się okazać, że nie będziemy w stanie regularnie opłacać składek na ubezpieczenia społeczne. W takiej sytuacji warto odwiedzić ZUS i wspólnie zastanowić się nad rozwiązaniem problemu. Możliwości jest kilka. W przypadku trudności finansowych i zaległości względem ZUS przedsiębiorca może wystąpić do Zakładu z wnioskiem o rozłożenie swojego długu na raty. Wiąże się to z podpisaniem stosownej umowy.
Co to jest układ ratalny
Układ ratalny to spłata zadłużenia z tytułu składek w miesięcznych ratach, w wysokości ustalonej wspólnie z ZUS. Na raty może być rozłożone całe zadłużenie.
- Klienci, którzy mają problemy z terminowym opłacaniem składek mogą liczyć na wsparcie naszych doradców do spraw ulg i umorzeń, którzy dostępni są w Oddziale ZUS w Częstochowie. Na podstawie informacji przedstawionych przez klienta, doradca przedstawi najdogodniejsze formy uregulowania zobowiązań, dostosowane do indywidualnej sytuacji klienta i jego możliwości finansowych. Zadaniem doradców jest również pomoc klientom w zgromadzeniu, przygotowaniu i wypełnieniu dokumentów niezbędnych do rozpatrzenia wniosku - informuje Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa śląskiego.
O ulgę w spłacie mogą ubiegać się obecni i byli płatnicy składek, a także osoby, na które ZUS przeniósł odpowiedzialność za cudze zobowiązania, np. spadkobiercy. Warunki spłaty określane są w umowie i uzależnione od środków jakie zobowiązany może przeznaczyć na spłatę długu. Układ ratalny pozwala przedsiębiorcom na uporządkowanie jego sytuacji. Jeżeli raty są płacone terminowo i w ustalonej wysokości oraz reguluje się bieżące składki, przedsiębiorca ma możliwość uzyskania zaświadczenia o niezaleganiu w opłacaniu składek, które jest potrzebne m.in. w postępowaniu przetargowym. - Gdy umowa jest realizowana ZUS nie podejmuje działań zmierzających do wyegzekwowania należności, a dotychczas prowadzone postępowanie egzekucyjne zawiesza. Do składek objętych ulgą nie nalicza się odsetek, w ich miejsce pobiera się natomiast opłatę prolongacyjną - podkreśla Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa śląskiego.
Wnioski o rozłożenie zadłużenia na raty można składać elektronicznie przez profil PUE, pisemnie w każdej placówce ZUS, bądź ustnie - do protokołu. Zakres dokumentów, jakie należy dołączyć do wniosku zawsze ustalany jest indywidualnie i zależy od rodzaju prowadzonej działalności oraz formy opodatkowania.
Chwilowe problemy
Gdy mamy trudności w bieżącym opłacaniu składek pomocne może być odroczenie terminu płatności składek, czyli mówiąc prościej - możliwość zapłacenia ich później. Z wnioskiem o odroczenie terminu płatności składek przedsiębiorca musi wystąpić najpóźniej przed upływem ostatniego dnia terminu płatności danej składki. Jednak – co istotne – odroczenie może dotyczyć więcej niż jednej składki. Po złożeniu wniosku w tej sprawie ZUS nie nalicza firmie odsetek i cierpliwie czeka, aż ta „stanie na nogi". Pobierana jest tylko opłata prolongacyjna naliczana do nowego terminu płatności odroczonej składki.
- Jeśli mamy dług w ZUS - nie warto czekać z podjęciem decyzji o wizycie u doradcy do spraw ulg i umorzeń. Trzeba pamiętać, że im dłuższa zwłoka w uregulowaniu składek na ubezpieczenia społeczne, tym wyższe koszty wyjścia z zadłużenia. Dlatego zapraszamy do kontaktu z naszymi ekspertami, którzy wskażą najlepsze rozwiązania dla klienta - dodaje rzeczniczka.
Beata Kopczyńska regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa śląskiego
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 sierpnia 2019
wtorek, 26 stycznia 2016
Realny problem. Premier odpowiedziała na list mieszkańców decyzją o inwestycji
- Gminie w środku Europy należy się woda - mówi Beata Szydło
Borykająca się z brakiem wody gmina Koniecpol będzie miała wodociąg, są środki na jego budowę - zapewniła mieszkańców premier Beata Szydło.
Dodała, że to są realne problemy, którymi powinni zajmować się politycy, zamiast toczyć "dyskusje o samych sobie".
Podczas poniedziałkowej wizyty w Kuźnicy Grodziskiej k. Koniecpola, na północno-wschodnim krańcu woj. śląskiego, premier poinformowała, że mieszkańcy Koniecpola wysłali do niej list, w którym poprosili o pomoc w związku z tym, że w ich gminie są kłopoty z bieżącą wodą.
- Słusznie zauważają, że władza jest po to, żeby służyć obywatelom i to jest nasz obowiązek. Jeżeli jest problem, jest kłopot, szukajmy rozwiązania, co można zrobić, żeby ludziom pomóc. To jest nasz obowiązek: polityków, rządu, samorządów - powiedziała Szydło na konferencji prasowej, przed spotkaniem z mieszkańcami.
Dodała, że po tym, jak prośba mieszkańców Koniecpola do niej dotarła, zwróciła się do wojewody śląskiego, który bardzo szybko zareagował.
- W tej chwili są już środki przeznaczone na przygotowanie planu inwestycyjnego, projektu budowy wodociągu; przeznaczamy pieniądze na to, by ten wodociąg był wybudowany, by gmina Koniecpol miała wodę, bo jest gminą, która leży w środku Europy i jest częścią Unii Europejskiej - powiedziała szefowa rządu.
Pytana o szczegóły inwestycji w gminie Koniecpol, odpowiedziała, że najpierw musi zostać wykonany projekt i dopiero potem na podstawie projektu i kosztorysu będzie można ocenić, ile ta inwestycja będzie kosztowała.
Mówiła, że gmina Koniecpol jest w trudnej sytuacji i dlatego "zabezpieczymy tę inwestycję w przynajmniej 80 proc.".
Mieszkańcy gminy entuzjastycznie witali szefową rządu. Wznosili okrzyki: „Dziękujemy, dziękujemy” i odśpiewali „Sto lat”.
- Jesteśmy szczęśliwi, że wreszcie ktoś się nami zainteresował i to na tak wysokim szczeblu. Mam nadzieję, że to coś wreszcie zmieni – powiedział PAP jeden z mieszkańców gminy.
Poważne problemy z wodą w gminie Koniecpol trwają od czerwca ubiegłego roku. Na skutek suszy zabrakło jej w kilkunastu sołectwach – wyschły studnie, z których korzystali mieszkańcy. Konieczne stało się dowożenie wody beczkowozami.
O wsparcie budowy wodociągu zwracali się do poprzedniego rządu burmistrz Koniecpola oraz Związek Miast Polskich. Według szacunków podawanych przez lokalne władze, koszt koniecznej do wykonania w gminie długości sieci wodociągowej wraz z niezbędnymi ujęciami i stacjami uzdatniania to ok. 14 mln zł. Gmina jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej, realizuje program naprawczy i nie stać jej na taki wydatek.
Gmina miejsko-wiejska Koniecpol znajduje się w powiecie częstochowskim. Ma ponad 20 sołectw. Łączna liczba mieszkańców to ok. 10 tys. osób.
Źródło: PAP
Borykająca się z brakiem wody gmina Koniecpol będzie miała wodociąg, są środki na jego budowę - zapewniła mieszkańców premier Beata Szydło.
Dodała, że to są realne problemy, którymi powinni zajmować się politycy, zamiast toczyć "dyskusje o samych sobie".
Podczas poniedziałkowej wizyty w Kuźnicy Grodziskiej k. Koniecpola, na północno-wschodnim krańcu woj. śląskiego, premier poinformowała, że mieszkańcy Koniecpola wysłali do niej list, w którym poprosili o pomoc w związku z tym, że w ich gminie są kłopoty z bieżącą wodą.
- Słusznie zauważają, że władza jest po to, żeby służyć obywatelom i to jest nasz obowiązek. Jeżeli jest problem, jest kłopot, szukajmy rozwiązania, co można zrobić, żeby ludziom pomóc. To jest nasz obowiązek: polityków, rządu, samorządów - powiedziała Szydło na konferencji prasowej, przed spotkaniem z mieszkańcami.
Dodała, że po tym, jak prośba mieszkańców Koniecpola do niej dotarła, zwróciła się do wojewody śląskiego, który bardzo szybko zareagował.
- W tej chwili są już środki przeznaczone na przygotowanie planu inwestycyjnego, projektu budowy wodociągu; przeznaczamy pieniądze na to, by ten wodociąg był wybudowany, by gmina Koniecpol miała wodę, bo jest gminą, która leży w środku Europy i jest częścią Unii Europejskiej - powiedziała szefowa rządu.
Pytana o szczegóły inwestycji w gminie Koniecpol, odpowiedziała, że najpierw musi zostać wykonany projekt i dopiero potem na podstawie projektu i kosztorysu będzie można ocenić, ile ta inwestycja będzie kosztowała.
Mówiła, że gmina Koniecpol jest w trudnej sytuacji i dlatego "zabezpieczymy tę inwestycję w przynajmniej 80 proc.".
Mieszkańcy gminy entuzjastycznie witali szefową rządu. Wznosili okrzyki: „Dziękujemy, dziękujemy” i odśpiewali „Sto lat”.
- Jesteśmy szczęśliwi, że wreszcie ktoś się nami zainteresował i to na tak wysokim szczeblu. Mam nadzieję, że to coś wreszcie zmieni – powiedział PAP jeden z mieszkańców gminy.
Poważne problemy z wodą w gminie Koniecpol trwają od czerwca ubiegłego roku. Na skutek suszy zabrakło jej w kilkunastu sołectwach – wyschły studnie, z których korzystali mieszkańcy. Konieczne stało się dowożenie wody beczkowozami.
O wsparcie budowy wodociągu zwracali się do poprzedniego rządu burmistrz Koniecpola oraz Związek Miast Polskich. Według szacunków podawanych przez lokalne władze, koszt koniecznej do wykonania w gminie długości sieci wodociągowej wraz z niezbędnymi ujęciami i stacjami uzdatniania to ok. 14 mln zł. Gmina jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej, realizuje program naprawczy i nie stać jej na taki wydatek.
Gmina miejsko-wiejska Koniecpol znajduje się w powiecie częstochowskim. Ma ponad 20 sołectw. Łączna liczba mieszkańców to ok. 10 tys. osób.
Źródło: PAP
Subskrybuj:
Posty (Atom)