Moja 45-letnia siostra bardzo mocno przeżyła chorobę nowotworową i
usunięcie macicy. I chociaż wydaje się, że teraz wróciła do zdrowia, bardzo się
zmieniła. Nie dość, że uskarża się na wiele dolegliwości fizycznych, bóle
pleców, głowy, karku, a także żołądka, to bardzo zamknęła się w sobie. Nie
spotyka się z koleżankami, stroni od ludzi. Każda próba namówienia ją do
wyjścia z domu kończy się wymówką o złym samopoczuciu, czy przeziębieniem.
Zmieniły się też nasze relacje, nie mamy już takiego dobrego kontaktu jak
kiedyś. Czy te objawy wskazują na to, że potrzebna jej pomoc terapeuty? -
Katarzyna, 40 lat
Na pytania Czytelników odpowiada
Sławomir Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w
Dubiu k. Bełchatowa:
Dolegliwości zarówno fizyczne, jak
i zaburzenia nastroju spotykają bardzo wiele osób mających za sobą długotrwale
leczenie i pobyt w szpitalu. Cierpią one na bóle kręgosłupa, szyi oraz barków.
Co w znacznej mierze spowodowane jest obronną reakcją organizmu na stres,
bardzo często nieodłączny element choroby. Poza tego rodzaju dolegliwościami
występują też depresja, czy nerwica. Choroba nowotworowa może powodować uraz
psychiczny wywołujący stres. To bodźce psychospołeczne, które odbierane są
przez mózg i przenoszone są przez układ nerwowy do całego organizmu. Wpływają
na układ immunologiczny i stężenie cząsteczek białkowych, zakłócając czuły
system powiązań komórkowych układu odpornościowego. Uwalniają nadmierne ilości
kortyzolu, testosteronu, czy insuliny wpływając na układ hormonalny. Przewlekły
stres uszkadza DNA człowieka, wyzwala toksyczne wolne rodniki i przyspiesza
starzenie oraz degenerację ludzkich komórek.
Osobom, które z powodu choroby
nowotworowej znalazły się w sytuacji stresowej, bardzo ciężko poradzić sobie z
nową rzeczywistością. Aktywne do tej pory zawodowo nagle większość czasu
spędzają w domu. Towarzyszy im apatia, mają zaburzone poczucie własnej
wartości, charakteryzuje je bezradność, często cierpią na bezsenność. W
konsekwencji przestają dbać o siebie, wycofują się z życia towarzyskiego
(dochodzi do izolacji społecznej), przestają być aktywne społecznie i zamykają
się w swoich czterech ścianach. W takim przypadku nieodzowna wydaje się być
pomoc bliskich i przyjaciół, których rolą nie jest krytykowanie takiego stanu
rzeczy, a rzetelna i systematyczna
pomoc.
W wielu przypadkach skuteczna jest
też pomoc terapeuty i udział w terapii, która wskaże sposoby radzenia sobie ze
stresem i pomoże w zminimalizowaniu negatywnych emocji. W Polsce istnieje wiele
bezpłatnych programów, udział w których pozwoli na zmiane takiego stanu rzeczy.
Jeden z nich prowadzony jest przez Fundację Rozwój – Lepsza Przyszłość i
realizowany jest w Klinice Wolmed. Warsztaty terapeutyczne „Przystań”
skierowane są do osób ze średnim i znacznym stopniem niepełnosprawności. Przez
6 dni uczestnicy warsztatów biorą udział
w zajęciach prowadzonych przez profesjonalnie przygotowanych terapeutów. Pod ich
opieką uczą się asertywności, nabierają pewności i wiary w siebie. Klinikę
opuszczają psychicznie wzmocnieni. Warsztaty mają pomóc w radzeniu sobie z
trudnościami w życiu codziennym, poprawieniem komunikacji w rodzinie i z innymi
ludźmi, a także z akceptacją pewnych zaburzeń dotyczących samego pacjenta oraz
– przede wszystkim – z asertywnością. Terapia ma za zadanie przywrócić te osoby
do społeczeństwa.