Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2018

W poszukiwaniu najlepszego zakwaterowania w górach


Planowanie wyjazdu wiąże się nie tylko z wyborem miejsca, lecz należy zadbać też o nocleg. W tej kwestii często pojawia się problem, bo, mimo iż baza hotelowa zwłaszcza w górach ma wiele do zaoferowania to czasem trudno jest znaleźć odpowiednie zakwaterowanie, które spełni oczekiwania pod każdym względem. By nie zawieść się a pobyt faktycznie był relaksem dla całej rodziny, lepiej sprawdzić każdy szczegół nim wpłaci się zaliczkę.


środa, 27 sierpnia 2014

Przez głupkowatego maila nie dostaniesz pracy

Masz odpowiednie kwalifikacje oraz wymagane doświadczenie, ale pomimo tego Twoje CV nie spotkało się z zainteresowaniem ze strony rekruterów? Problem może tkwić w… adresie e-mailowym. Rekruterzy biją na alarm. Polacy w danych kontaktowych podają śmieszne, nieprofesjonalne, a nawet kompromitujące adresy e-mail. – Oglądasz CV kandydata na stanowisko np. dyrektora marketingu. CV napisane bardzo dobrym językiem, okraszone profesjonalną fotografią, kwalifikacje i doświadczenie się zgadzają. Chcesz zaprosić kandydata na rozmowę kwalifikacyjną, patrzysz na dane kontaktowe, a tam adres e-mail w stylu: tygrysek82@buziaczek.pl. No i jak się teraz z takim kandydatem skontaktować? Dzień dobry, Tygrysku, zapraszamy na rozmowę o pracę? – pyta retorycznie Sebastian Zelek, manager ds. współpracy krajowej agencji pracy Personnel Solutions. 


Dziś agencje pracy otrzymują dokumenty aplikacyjne przede wszystkim drogą elektroniczną. Niemal każdy z nas podczas zakładania konta pocztowego w rubryce „wyświetlany nadawca” podaje imię i nazwisko. Ale login to już osobna kwestia. To on pozostaje potem w adresie e-maila. A przy jego wyborze lubimy popłynąć.

Najgorzej mają jednak ci kandydaci, którzy podczas zakładania skrzynki e-mailowej nawet jako wyświetlanego nadawcę wpisali login zamiast imienia i nazwiska. Mocniej w kolano sobie już strzelić nie można, ponieważ rekruter, wchodząc na pocztę, widzi nadesłane CV od np. „misia6969@buziaczek.pl” albo „koksu997@autograf.pl”. I choćbym nie wiem jakie miał wypisane kwalifikacje w dokumentach aplikacyjnych, nikt ich nawet nie przejrzy. Albo otworzy tylko po to, aby zobaczyć zdjęcie takiego kandydata – uśmiecha się Sebastian Zelek.

To jednak nie oznacza, że tego typu adres widoczny dopiero w momencie przeglądania danych w CV jest wykroczeniem mniejszego kalibru. Nieważne bowiem, kiedy dostrzeżony, zawsze stawia kandydata w oczach rekrutera na straconej pozycji. – Wszystkie adresy e-mail brzmiące infantylnie, niby dowcipnie, wulgarnie, gwarantują ich właścicielom tylko jedno: natychmiastowe odrzucenie kandydatur z procesu rekrutacji. Nie wspominając już o tym, że po prostu narażają ich na śmieszność – wyraźnie zaznacza manager.

Co ciekawe, rekruterzy odradzają także podawanie w dokumentach aplikacyjnych adresów e-mail, które zawierają np. imiona obydwojga małżonków. To w ich opinii sugeruje współzależność i często może sprawiać wrażenie nieporadności kandydata do pracy.


Całe zamieszanie wokół adresu e-mail jest o tyle dziwne, że wydaje się przecież najprostszym elementem stworzenia idealnego CV. Takie niedopatrzenie może się brać np. z faktu, że większość z nas posługuje się adresem e-mailowym założonym nawet kilkanaście lat temu. Jednak rozwiązanie tego „wielbłąda” jest dziecinnie proste.

Wystarczy założyć nową skrzynkę pocztową, z prostym adresem, nawiązującym bezpośrednio do naszej osoby. Najlepszym, i w zasadzie jedynym słusznym, rozwiązaniem jest stworzenie adresu: imię.nazwisko@(...).pl. Jeśli imię i nazwisko jest zbyt długie, imię można skrócić do pierwszej litery. Wszystkie udziwnienia w postaci liczb, zdrobnień lub przezwisk będą negatywnie odbierane przez rekruterów – zdradza Sebastian Zelek.

Pamiętajmy jednak, żeby po prawej stronie „małpki” nie pojawiały się domeny typu buziaczek.pl czy autograf.pl. Przez rekruterów dużo bardziej cenione są np. te z Gmaila – świadczą bowiem o znajomości przez kandydata przynajmniej podstawowych narzędzi tego serwisu. Największe wrażenie zrobią jednak adresy e-mail z własną domeną. – Na taki zabieg decydują się zwłaszcza młodsi kandydaci do pracy, którzy idąc z duchem czasu, tworzą interaktywne CV, a nawet własne serwisy WWW prezentujące ich sylwetki. Adres mailowy w stylu imie.nazwisko@własnadomena.pl budzi pozytywne skojarzenia o takim kandydacie – kończy manager.