Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Tusk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Tusk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 stycznia 2014

Spotkanie z Małgorzatą Tusk

W niedzielę, 26 stycznia o godz. 17.00 gościem salonu Empik Silesia w Katowicach (ul. Chorzowska 107) będzie Małgorzata Tusk

Okazją do rozmowy będzie promocja książki pt. Między nami.
 Spotkanie poprowadzi Marzena Rogalska.
Wychodząc za mąż po trzech miesiącach znajomości, nie kalkulowałam,   jak będzie wyglądało nasze życie, skąd weźmiemy pieniądze i gdzie zamieszkamy.
Miłość i młodość skłaniały nas do ryzyka.
Wzięliśmy ślub na studiach i choć minęło tyle lat, nadal jesteśmy razem. Pamiętam, jak biegałam z brzuchem na manifestacje, stałam w kolejkach do pustych sklepów, robiłam dzieciom rosół na kości ze schabu, jak woziliśmy z Donkiem stoczniowcom arbuzy. Polityka zawsze była pasją mojego męża, a z pasją nie da się konkurować. Kiedy pojawił się Michał, potem Kasia, dwa największe szczęścia w moim życiu, a ja zorientowałam się, że całymi dniami siedzę w domu, postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i żyć tak, jak chcę. Bez dopasowywania się, bez poświęcania, bez życia w cieniu. Zbudowałam sobie własny świat.
Na Parkowej zaczęłam życie po raz drugi. Nauczyłam się walczyć o swoje małżeństwo, rodzinę i przyjaźnie. Życie z moim mężem często przypomina ostry rajd z przeszkodami, ale ja zachowuję w tym wszystkim własną przestrzeń.

Teraz mam swój świat i – tak między nami – nie zamierzam z niego rezygnować.

środa, 20 listopada 2013

[POLECAMY KSIĄŻKĘ] Małgorzata Tusk - Między nami

Życie z moim mężem często przypomina ostry rajd z przeszkodami.
Wychodząc za mąż po trzech miesiącach znajomości, nie kalkulowałam,  jak będzie wyglądało nasze życie, skąd weźmiemy pieniądze i gdzie zamieszkamy.  Miłość i młodość skłaniały nas do ryzyka.
Nigdy nie wyobrażałam sobie życia poza Sopotem. Mój mąż miał być nauczycielem, a ja od zawsze chciałam zajmować się historią. Szybko przekonałam się jednak, że życie lubi zaskakiwać.
Wzięliśmy ślub na studiach i choć minęło tyle lat, nadal jesteśmy razem. Pamiętam, jak biegałam z brzuchem na manifestacje, stałam w kolejkach do pustych sklepów, robiłam dzieciom rosół na kości ze schabu, jak woziliśmy z Donkiem stoczniowcom arbuzy. Polityka zawsze była pasją mojego męża, a z pasją nie da się konkurować. Kiedy pojawił się Michał, potem Kasia, dwa największe szczęścia w moim życiu, a ja zorientowałam się, że całymi dniami siedzę w domu, postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i żyć tak, jak chcę. Bez dopasowywania się, bez poświęcania, bez życia w cieniu. Zbudowałam sobie własny świat.
Na Parkowej zaczęłam życie po raz drugi. Nauczyłam się walczyć o swoje małżeństwo, rodzinę i przyjaźnie. Życie z moim mężem często przypomina ostry rajd z przeszkodami, ale ja zachowuję w tym wszystkim własną przestrzeń.
 Teraz mam swój świat i – tak między nami – nie zamierzam z niego rezygnować.